Linki MyChemicalRomance.com
Green Day Polska!
UltraVolume
imnotokay.net
AOL Concert 2006
Ultimate Guitar Tabs
cityofthedamned.net
PopPunk.PL

Administracja
Natalia 3009256
natalia@mychemicalromance.com.pl

worry 3356159
worry@mychemicalromance.com.pl


Buttony




AntySpam.pl


Artykuły

Na nowym albumie jesteśmy dojrzalsi i bardziej pewni siebie.
- wybrane partie rozmowy Ray’a Toro z portalem ultimate-guitar.com

Czy wchodząc do studia przypuszczałeś, że zrobisz wielki album z mocnym gitarowym brzmieniem, który będzie porównywany do Queen oraz The Beatles?

Rok przed premierÄ… bardzo dużo tworzyliÅ›my. Bardzo dużo rzeczy które wówczas stworzyliÅ›my brzmiaÅ‚o bardzo podobnie do tego co zrobiliÅ›my na Three Cheers For Sweet… i brzmiaÅ‚o tak jakby byÅ‚o kontynuacjÄ… tamtego albumu. SkoÅ„czylismy trasÄ™ w Australii, w grudniu. ZrobiliÅ›my kilkutygodniowÄ… przerwÄ™. Nasze pierwsze próby zaczęły siÄ™ od materiaÅ‚u który przyniósÅ‚ Gerard. To byÅ‚o intro do piosenki “The End”. ZaczÄ™lismy brzdÄ…kać do melodii i wyszÅ‚o nam coÅ› co przypominaÅ‚o “Five Years” (piosenka David’aBowie - przyp.) Wtedy pomysleliÅ›my, że jak dodamy podobnÄ… moc, jakÄ… ma perkusja w piosence “In The Flesh” (Pink Floyd - przyp.) wyjdzie nam coÅ› zajebistego.

PołączyliÅ›my to wszystko z piosenkÄ… “Dead”, którÄ… napisaliÅ›my rok wczeÅ›niej. W efekcie daje siÄ™ odczuć porażajÄ…cy efekt przejÅ›cia ze wstepu do szybkiego, agresywnego riffu. Bylismy bardzo podekscytowani wynikiem naszych prób. Wtedy zaznaliÅ›my takiego uczucia, jakie nam jeszcze nie towarzyszyÅ‚o podczas nagrywania. Wówczas powiedzielismy sobie: “Reszta piosenek musi być równie Å›wietna”. I z takim zaÅ‚ożeniem kontynuowaliÅ›my.

Zaczelismy wtedy luźno rozmawiać na temat napisania albumu koncepcyjnego, jednak każda piosenka przedyskutowywana byÅ‚a oddzielnie. Wydaje mi siÄ™, że to same piosenki wykreowaÅ‚y wizjÄ™ tego jak ma wyglÄ…dać album. Niemniej po stworzeniu “The End/Dead” zaÅ‚ożylismy, że chcemy obrac troche innÄ… drogÄ™, stworzyć coÅ› innego od tego co zrobiliÅ›my wczeÅ›niej”. Tak to siÄ™ zaczęło.

Czy czerpałes inspirację z nowych możliwości brzmieniowych w lepszym studio?

Spotkaliśmy się z Robem Cavallo w Nowym Jorku. Wpadł, żeby podpatrzec nas na próbach i momentalnie się zaprzyjaźniliśmy. Dyskutowalismy o muzyce, o brzmieniu i naszych najlepszych nagraniach. Rob zrobił na nas wrażenie , rozmawialiśmy nie tylko o muzyce i jego ogromnej wiedzy - opowiadał nam również o swojej potężnej kolekcji win i wspaniałym zbiorze gitar. Traktował nas z wielkim szacunkiem. Widać było, że ten człowiek tworzy muzykę z sercem .
Doskonale sobie zdawaliśmy sprawę że współpracując z nim, otwierają sie przed nami ogromne mozliwości. Dostaliśmy stajnie gitar i wzmacniaczy oraz wsparcie lat doswiadczeń człowieka, któremu mogliśmy zaufać.

Ja i Frank nie jesteśmy zbyt biegli w zagadnieniach techniczno-brzmieniowych. Po prostu podłączamy się do pieca i gramy. W tym względzie potrzebowaliśmy więc kogoś kto byłby naszym przewodnikiem od tych spraw, sprawował piecze nad eksperymentami brzmieniowymi. Rob był doskonała osoba do tego.

Na poczÄ…tku jedyne na co moglismy sobie pozwolic to kupić sprzÄ™t i grać na nim, w ramach naszych Å›rodków. A nie mogliÅ›my sobie pozwolić na dużo. PamiÄ™tam swój wzmacniacz Laney’a, którego stan kwalifikowaÅ‚ go tylko do wyrzucenia na smietnik. Nawet nie chciaÅ‚byÅ› go wstawic do samochodu. DoÅ›c dÅ‚ugi czas używalismy takiego sprzÄ™tu. Nie miaÅ‚em doÅ›wiadczenia z eksperymentowaniem z różnym sprzÄ™tem. Podczas nagrywania tego albumu naprawdÄ™ dużo siÄ™ bawiÅ‚em brzmieniem i wydobywaÅ‚em przeróżne dźwiÄ™ki.

Czy gdyby nie to, że Rob jest producentem Green Day’a, tak samo dÄ…zylibyÅ›cie do skorzystania z jego umiejÄ™tnoÅ›ci?

To jest bardzo zabawne. Gdy graliÅ›my trase z Green Day’em, to oni wiedzieli że przymierzamy siÄ™ do nagrywania nowego albumu. CzÄ™sto rozmawiali za kulisami z nami oraz z Robem. Rozmowy te miaÅ‚y po prostu charakter uprzejmoÅ›ci, chÅ‚iopaki ciÄ…gle nam mówili: “PowinniÅ›cie z nim pracować. Jestem pewien że zrobiÅ‚by z Wami Å›wietny album”. Rob’a urabiali w ten sam sposób: “Musisz pracować z My Chemical Romance. To znakomity zespół”. To byÅ‚a taka ich przysÅ‚uga w stylu.. kiedy umawiasz swego przyjaciela na randkÄ™ z dziewczynÄ…. Spiskowanie za plecami. Nigdy nawet nie mysleiliÅ›my, że moglibyÅ›cmy pracowac z kimÅ› takiego kalibru jak Rob.

Kiedy patrzysz na jego dokonania,zrobiÅ‚ tak wiele Å›wietnych utworów. To co jest wielkie wnim, to to że jego praca obejmuje szeroki zasiÄ™g stylistyczny,od pracy nad Å›ciezkami do filmów, na przykÅ‚ad tych Disney’a z Philem Collinsem, nagrywaniem z Fleetwood Mac, aż po tworzenie razem z Green Day’em. Tak wiÄ™c zasiÄ™g stylów muzycznych bardzo zróznicowany. Nie mozna byÅ‚o inaczej zareagować jak: “O kurwa! Możemy pracować z tym goÅ›ciem? No to do roboty!”

OdnoÅ›nie “American Idiot” (album Green Day’a z 2004 roku - przyp.), to jest to album który pokazuje nam dobitnie że punkrock i rock ciÄ…gle może byc ważny, wyznaczać punkt przeÅ‚omowy. To “American Idiot” niejako dodaÅ‚ nam odwagi, by odejÅ›c od tego co tworzyliÅ›my wczeÅ›niej i spróbować poszukać inspiracji w naszych korzeniach z mÅ‚odoÅ›ci.

Jak opisałbyś poprzedni album? Co chciałes zrobić, zeby The Black Parade było inne?

MyÅ›lÄ™, że w Revenge usÅ‚yszysz, że ten zespół nie wypracowaÅ‚ swojego wÅ‚asnego charakterystycznego stylu. Może jakieÅ› szczÄ…tki tego jeszcze tworzÄ…cego siÄ™ stylu można usÅ‚yszeć w “Helenie” i w “I’m not okay” i może jeszcze w kilku innych… Teraz to byÅ‚ pierwszy album, kiedy muzykÄ™ pisaliÅ›my razem z Frankiem. W tamtym okresie Frank byÅ‚ z nami od niedawna, byÅ‚ Å›wieżym czÅ‚onkiem zespoÅ‚u. Odczuwam znaczÄ…ca różnicÄ™ w graniu z nim w ówczesnym okresie i w obecnym.

Jeśli chodzi o ten starszy okres, mieliśmy mało czasu na zgranie się. Wszystko graliśmy tak głośno, że nie słyszałeś praktycznie nic oprócz tego, co ty grałeś. Gdy nagrywaliśmy Revenge, często było tak, że Frank przynosił jakieś swoje pomysły, a ja swoje. Siadaliśmy wtedy razem i składalismy to w jedną całość. Na Black Parade, postanowilismy skoncentrować sie na wspólnej pracy. Jeżeli dochodzilismy obydwaj do wniosku, że jakąs partię gitarową trzeba uprościć to robilismy to,aby drugi gitarzyusta mógł to tez zagrać.

Kiedy gramy na żywo, oddzielamy piosenki z Black Parade od innych. W utworach nie-z-Black Parade latamy placami po całym gryfie. Myslę, że to pozostałośc po procesie tworzenia tych piosenek, gdzie każdy pielęgnował tylko swoją partię. Nowy album jest bardziej skupiony i skoncentrowany na muzyce. Uporządkowaliśmy bardziej brzmienie gitar tak, że teraz one ze sobą współpracują w przeciwieństwie do tego o czym wspomniałęm, gdy każdy grał praktycznie co chciał. To chyba najistotniejsza różnica między albumami.

Kolejna sprawa, to taka, że wyzbyliÅ›my siÄ™ schematów. Kiedy jestes mÅ‚odym zespoÅ‚em, nienawidzisz refrenów. Dobija Cie spiewanie tego samego po kilka razy. Gdy nad “Revenge” pracowalismy z Howardem Bensonem ten nam czÄ™sto doradzaÅ‚,aby pewne partie piosenki powtarzać. Wpadlismy w ten sposób w utarty schemat. Kilka piosenek ma klasyczny ukÅ‚ad: zwrotka-refren-zwrotka-refren-bridge-refren. Na Black Parade musieliÅ›my siÄ™ oduczyć takiej budowy utworów. Tak wiÄ™c ten album Å›wiadczy o dojrzaÅ‚oÅ›ci zespoÅ‚u i w tym, że czujemy siÄ™ bardziej pewni swych zdolnoÅ›ci pisania piosenek a także ich grania. Mysle, ze to jest bardziej dorosÅ‚e My Chemical Romance.

To ty akustycznie grasz na “The End”?

Tak. Na tej samej gitarze Martin’a, na któej Billie Joe nagraÅ‚ “Time Of Your Life” (utwór Green Day z albumu “Nimrod.” z 1997 roku - przyp.). Rob trzymaÅ‚ ja u siebie juz kawaÅ‚ czasu,a mimo to brzmi naprawde, naprawde piÄ™knie. Tak jak powinna brzmiec gitara akustyczna. To byÅ‚a zdecydowanie duża przyjemnoÅ›c zagrać na niej. Piosenka “Time Of Your Life” jest Å›wietna, byÅ‚em bardzo podekscytowany gdy dowiedziaÅ‚em siÄ™, że bÄ™de mógÅ‚ na tej gitarze zagrać.

Na tej samej gitarze grasz w “Disenchanted”?

Tak

Czy kiedykolwiek eksperymentowałes z dźwiekiem, który wydawał Ci się idealny, ale zupełnie nie pasował do piosenki?

O tak. To się często zdarza. Słyszysz coś co brzmi zupełnie inaczej niż przy wydawaniu pojedyńczego dźwięku. Wtedy trzeba wiele razy próbować. Czasami masz właściwe ustawienia wzmacniacza, ale nie masz właściwych gitar. To zdarza się przy tworzeniu sekcji rytmicznych. Musisz wypróbować 3-4 gitary i dokłądnie się wsłuchiwac, co wnoszą do nagrania. Nie tylko musisz stworzyć świetne brzmienie, musi to brzmienie dobrze być wkomponowane w utwór i do niego pasować.

W piosence “Dead” próbowaÅ‚em wiele pomysłów solówek. W koÅ„cu znalazÅ‚em klucz do tego, aby połączyć to razem. Nad niektórymi pisoenkami trzeba trochÄ™ posiedzieć,ale niektóre tworzy siÄ™ lekko. “Welcome To The Black Parade” pierwotnie byÅ‚a w innej tonacji, przeszÅ‚a wiele zmian, zanim zyskaÅ‚a obecny ksztaÅ‚t. Niezmiennie jednak zaczynaÅ‚a siÄ™ zawsze od “D”. Ma bardzo klasyczne brzmienie. Jest tam progresja w dół od głównej skali. Solo oparÅ‚em wiÄ™c na tym schemacie i uczyniÅ‚em je bardziej melodyjne

Jaką gitara nagrywałes solówki?

Gibsonem Les Paul, którego kiedyś kupiłem w Toronto w 86-ym. Większośc piosenek nią nagrywałem. Na koncertach też jej używam.

Co czujesz, kiedy osiągnąłeś wyżyny i jestes szanowany przez fanów i krytyków? Czy suma pochwał równa się ilości pracy jaką włozyłes w powstawanie płyty?

Dla nas wydaje sie jakby to wszystko było snem, który własnie trwa. Sukces albumu przewyższył nasze największe wyobrażenia. Wiedzielismy, że stworzylismy coś wyjątkowego, płynącego z serca. To niewiarygodne, ze ludzie podzielają nasze odczucia. To wielkie uznanie dla nas i czuje się z tym dobrze, że jestem rozpoznawalny.

Czujesz się dobrze z tym, że ludzie nazywają Cie idolem?

Nie wiem dlaczego mnie tak nazywaja, ale to całkiem fajne.

tłumaczył: worry



© Copyright 2007-2008
MyChemicalRomance.com.pl
design by: Michal Ptaszynski